Pomysł na Rovelli wziął się z prostej potrzeby: znalezienia naprawdę dobrej poduszki. Najlepiej spało mi się na tych z hoteli Marriott, ale ich zakup w Europie był praktycznie niemożliwy. Postanowiłem więc stworzyć własną - łączącą hotelowy komfort z dostępnością na co dzień.
Dobra poduszka to taka, na której budzisz się wypoczęty. Liczy się rozmiar, odpowiednie wypełnienie i materiał. Każdy detal ma znaczenie, a cel jest prosty: obudzić się rano i pomyśleć „wow, ale się wyspałem”.
Wpływa na nasze samopoczucie, koncentrację i codzienne funkcjonowanie. Dlatego stale rozwijamy produkt i edukujemy o znaczeniu jakości snu. Chcemy sprawdzić efekty naszych działań w badaniach.
Pikowane wypełnienie pomaga zachować kształt, a poszewki wyróżniają się idealnymi proporcjami i satynową gładkością. Bawełna pochodzi z okolic jeziora Como, poszewki szyjemy we Włoszech, a wypełnienie powstaje w Polsce. Każdy element ma swoje zadanie.
Jednym z elementów doskonalenia produktu i zarazem wyzwań było pakowanie i transport. Poduszka musi zapewniać pełen komfort po rozpakowaniu, a jednocześnie zajmować jak najmniej miejsca w dostawie.
Sukces Rovelli będzie dla mnie oznaczał przede wszystkim jedno: potwierdzoną poprawę jakości snu. Chcę, żeby każdy mógł cieszyć się hotelowym komfortem we własnym domu - bez rezerwacji, podróży i wymeldowania o jedenastej.